Johannes

Urodziłem się i dorastałem w Allgäu w Bawarii. Moją pasją była od zawsze lekkoatletyka. Mój brat Klaus- zapalony triatlonista, zaraził mnie swym entuzjazmem do kolarstwa. Zimy naszego dzieciństwa spędziliśmy na pobliskim wyciągu narciarskim. Tylko głód od czasu do czasu prowadził nas do domu. Z biegiem lat zacząłem robić Skitoury z moimi przyjaciółmi z piaskownicy. Lato zaś spędzam głównie na rowerze. Sukcesy mojego brata sprawiły, że i ja zachciałem wypróbować się w sportach wytrzymałościowych. Biegi długo- i średniodystansowe stały się moimi ulubionymi dyscyplinami. Studia skończyłem w Regensburgu i wspominam je jako piękny i bardzo intensywny czas. Nie tylko pod względem naukowym, ale co ważniejsze prywatnym. To właśnie na ten okres wypadają narodziny mojego syna Luisa i ślub z moją żoną Nicole. Po ukończeniu studiów oboje zdecydowaliśmy się na powrót do Allgäu. Decyzja o opuszczeniu tego tętniącego życiem, przytulnego i pięknego miasta nie była dla nas łatwa. Niemniej jednak, była to słuszna decyzja, aby dać Luisowi możliwość dorastania na wsi i w górach. Jako ojciec i nauczyciel staram się pozostać wierny swojej pasji do narciarstwa i jazdy na rowerze i zarażać nimi mojego Luisa.

Klaus

Mój młodszy brat pisał już obszernie o naszym beztroskim dzieciństwie w południowej Bawarii, tym sennym regionie między jeziorem Bodeńskim a górami Allgäu. Jako młody chłopak rozpocząłem uprawiać triathlon, z którym do dziś jestem związany jako sędzia. Po zakończeniu mojej aktywnej kariery pozostała miłość do sportów wytrzymałościowych na świeżym powietrzu, zwłaszcza kolarstwa. Bardzo znacząca część mojego czasu wolnego spędzam właśnie na rowerze – czy to górskim, czy na kolazowce, a nawet na tandemie (który zawiózł nas z żoną do Wenecji, przeprowadził przez Gruzję, Portugalię – miesiąc miodowy, północną Polskę i Alzację). To właśnie moją żona Małgorzata obudziła we mnie fascynację do Europy Wschodniej. Od tego czasu regularnie podróżuję po Polsce, Czechach i Słowacji. Nigdy nie nudziłem się na wspólnych wycieczkach rowerowych. Jednym z powodów jest to, że jazda na rowerze może być bardzo komunikacyjnym sportem: Można sobie wiele opowiedzieć podczas wielogodzinnej jazdy obok siebie. A ponieważ tak bardzo lubię opowiadać historie, byłem konsekwentny w wyborze zawodu i zostałem nauczycielem biologii i fizyki. Zawód ten nadal daje mi wiele przyjemności. W klasztornej wiosce Einsiedeln w Szwajcarii znaleźliśmy razem z żoną swój dom. Mimo to chętnie wracam do rodziny i przyjaciół w Bawarii.